Kwestia przedawnienia roszczeń w sprawach kredytów frankowych jest jednym z kluczowych zagadnień, które budzą wiele pytań wśród kredytobiorców. Zrozumienie, ile czasu mamy na dochodzenie swoich praw i ile czasu ma bank na wysuwanie roszczeń, jest fundamentalne dla każdego "frankowicza". Ten artykuł ma na celu wyjaśnienie tych skomplikowanych kwestii prawnych w przystępny sposób, dostarczając aktualnych informacji opartych na orzecznictwie sądowym, w tym przełomowych wyrokach TSUE i uchwałach Sądu Najwyższego.
Kluczowe terminy przedawnienia dla kredytów frankowych co musisz wiedzieć?
- Roszczenia kredytobiorcy: Przedawniają się co do zasady z upływem 10 lat, a dla roszczeń powstałych po 9 lipca 2018 r. 6 lat.
- Początek biegu dla kredytobiorcy: Kluczowe jest uzyskanie przez konsumenta świadomości wadliwości umowy, co często następuje dopiero po wyrokach TSUE lub konsultacji prawnej.
- "Trwała bezskuteczność umowy": Bieg terminu przedawnienia roszczeń kredytobiorcy rozpoczyna się dopiero, gdy świadomie zdecyduje się on na zakwestionowanie umowy, co potwierdziła uchwała SN (III CZP 25/22).
- Roszczenia banku: Jako przedsiębiorcy, banki mają 3-letni termin przedawnienia swoich roszczeń.
- Początek biegu dla banku: Zgodnie z wyrokiem TSUE (C-520/21), termin ten rozpoczyna się od momentu, gdy kredytobiorca zakwestionował umowę (np. reklamacją, wezwaniem do zapłaty, pozwem).
- Brak wynagrodzenia za kapitał: Bankom nie przysługuje roszczenie o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy, co potwierdziły TSUE (C-520/21) i SN (III CZP 6/21).
Twoje roszczenia wobec banku: Ile masz czasu na działanie?
Jako kredytobiorca, masz prawo dochodzić zwrotu nienależnie zapłaconych rat lub innych świadczeń w związku z nieważnością umowy lub abuzywnymi klauzulami. Co do zasady, roszczenia konsumenta przedawniają się z upływem 10 lat. Warto jednak pamiętać, że dla roszczeń, które powstały po nowelizacji Kodeksu Cywilnego z 9 lipca 2018 roku, termin ten został skrócony do 6 lat. To ważna zmiana, którą zawsze biorę pod uwagę, analizując indywidualną sytuację klienta.
Najważniejszym elementem w kontekście przedawnienia roszczeń kredytobiorcy jest moment rozpoczęcia biegu terminu. Przełomowe wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, takie jak te z czerwca 2021 r. (C-776/19 do C-782/19) czy z grudnia 2023 r. (C-140/22), jasno wskazują, że termin przedawnienia nie może rozpocząć biegu, dopóki konsument nie dowiedział się lub racjonalnie rzecz biorąc nie powinien był się dowiedzieć o wadliwości (abuzywności) zapisów w swojej umowie. W praktyce oznacza to, że dla wielu "frankowiczów" bieg terminu jeszcze nie ruszył lub ruszył stosunkowo niedawno, często dopiero po nagłośnieniu problemu frankowego w mediach lub po uzyskaniu profesjonalnej porady prawnej. Uchwała Sądu Najwyższego (III CZP 25/22) dodatkowo ugruntowała stanowisko, że dopiero gdy kredytobiorca, pouczony o skutkach nieważności umowy, podejmie świadomą decyzję o jej zakwestionowaniu, bieg terminu przedawnienia może się rozpocząć. To daje kredytobiorcom realne narzędzie do obrony swoich praw.

Roszczenia banku wobec kredytobiorcy: Czy bank może domagać się spłaty w nieskończoność?
W przeciwieństwie do kredytobiorcy, bank, jako przedsiębiorca, ma znacznie krótszy termin na dochodzenie swoich roszczeń. Roszczenia banku związane z prowadzoną działalnością gospodarczą przedawniają się z upływem 3 lat. To kluczowa różnica, która często jest wykorzystywana w strategiach procesowych. Jednakże, to, od kiedy liczy się ten 3-letni termin, było przedmiotem wielu sporów i zmian w orzecznictwie.
Kwestia początku biegu przedawnienia dla roszczeń banku została jednoznacznie rozstrzygnięta przez wyrok TSUE z 15 czerwca 2023 r. (C-520/21). Trybunał stwierdził, że bieg 3-letniego terminu przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału rozpoczyna się od momentu, w którym kredytobiorca zakwestionował umowę. Może to nastąpić poprzez złożenie reklamacji, wysłanie wezwania do zapłaty lub, co najczęściej ma miejsce, poprzez złożenie pozwu sądowego. To orzeczenie ma ogromne konsekwencje dla banków. Oznacza, że jeśli kredytobiorca spłacił już kapitał kredytu, a od momentu zakwestionowania umowy przez niego minęły 3 lata, roszczenie banku o zwrot kapitału może być już przedawnione, nawet jeśli sąd dopiero unieważni umowę. To jest bardzo korzystne dla "frankowiczów" i znacząco wzmacnia ich pozycję procesową.
Dodatkowo, warto podkreślić, że bankom po unieważnieniu umowy nie przysługuje roszczenie o tzw. wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału. Potwierdziły to zarówno wyroki TSUE (wspomniany C-520/21), jak i uchwała całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego (III CZP 6/21). To definitywnie zamknęło drogę bankom do dochodzenia dodatkowych opłat, co było jednym z ich głównych argumentów w sporach z kredytobiorcami.
Jak skutecznie zatrzymać bieg przedawnienia roszczeń?
Najskuteczniejszym i najczęściej stosowanym sposobem na przerwanie biegu przedawnienia roszczeń kredytobiorcy jest złożenie pozwu sądowego. Moment wniesienia pozwu do sądu powoduje, że bieg przedawnienia zostaje przerwany, a po zakończeniu postępowania sądowego rozpoczyna się na nowo. Istnieją również inne, choć rzadziej spotykane w praktyce, sposoby na przerwanie biegu przedawnienia, takie jak uznanie długu przez bank (co jest praktycznie niespotykane w sprawach frankowych) czy podjęcie mediacji, która również może mieć taki skutek, jeśli zostanie prawidłowo zainicjowana.
Warto również wspomnieć o zarzucie zatrzymania, który banki często podnoszą w procesach. Zarzut zatrzymania oznacza, że bank uzależnia zwrot świadczeń na rzecz kredytobiorcy od jednoczesnego zwrotu kapitału przez niego. Jest to standardowa taktyka procesowa, mająca na celu zabezpieczenie interesów banku w przypadku unieważnienia umowy. Należy jednak jasno podkreślić, że zarzut zatrzymania nie wpływa na bieg przedawnienia roszczeń. To tylko sposób na uregulowanie wzajemnych rozliczeń po unieważnieniu umowy, a nie narzędzie do manipulowania terminami przedawnienia.

Przedawnienie w praktyce: Najczęstsze scenariusze i odpowiedzi
Często spotykam się z pytaniem, czy kredytobiorca może pozwać bank, jeśli kredyt został już w całości spłacony. Odpowiedź brzmi: tak, jest to możliwe. Kluczowa jest tu zasada świadomości konsumenta o wadliwości umowy. Nawet jeśli kredyt został spłacony wiele lat temu, jeśli konsument dowiedział się o abuzywności klauzul dopiero niedawno (np. po wyrokach TSUE), to właśnie od tego momentu rozpoczyna się bieg terminu przedawnienia jego roszczeń. Wiele osób, które spłaciły swoje kredyty, z powodzeniem dochodzi zwrotu nadpłaconych kwot.
Innym scenariuszem jest wypowiedzenie umowy przez bank. Jak to wpływa na terminy przedawnienia? Wypowiedzenie umowy przez bank nie zmienia zasadniczo momentu rozpoczęcia biegu przedawnienia dla roszczeń kredytobiorcy nadal kluczowa jest jego świadomość wadliwości umowy. Natomiast w kontekście roszczeń banku, jeśli bank wypowiedział umowę, a kredytobiorca zakwestionował ją (np. poprzez złożenie pozwu) po tym wypowiedzeniu, to właśnie od momentu zakwestionowania przez kredytobiorcę zaczyna biec 3-letni termin przedawnienia dla banku. To pokazuje, jak dynamicznie te terminy mogą się kształtować w zależności od działań stron.
Podsumowując, całe aktualne orzecznictwo, zarówno krajowe, jak i unijne, kładzie ogromny nacisk na moment, w którym konsument uzyskał świadomość wadliwości swojej umowy kredytowej. To jest fundamentalny punkt odniesienia dla rozpoczęcia biegu terminów przedawnienia roszczeń kredytobiorcy. Jeśli nie jesteś pewien, czy Twoje roszczenia są przedawnione, lub masz wątpliwości co do swojej indywidualnej sytuacji, zdecydowanie rekomenduję konsultację z doświadczonym prawnikiem. Tylko indywidualna analiza dokumentacji i okoliczności sprawy pozwoli na precyzyjną ocenę i podjęcie właściwych kroków prawnych.
